Subskrybuj
redaktor naczelna miesięcznika „Znak”, dr nauk humanistycznych w zakresie filozofii, publicystka. Specjalizuje się w tematach dotyczących społecznych przemian religijności, sporów światopoglądowych, relacji państwo-­Kościół, wielokulturowości i problemów mniejszości. Członkini Rady Fundacji na rzecz Chrześcijańskiej Kultury Społecznej...

Oby rok 2021 należał do kobiet!

Ostatnich kilka lat znaczonych kolejnymi próbami zaostrzenia prawa aborcyjnego to dla wielu Polek i Polaków czas głębokiej emancypacji. „Czarne protesty” i Strajk Kobiet nie tylko pokazały siłę społecznej mobilizacji, ale stały się też pierwszą od dawna okazją do samodzielnej refleksji nad złożonym problemem praw reprodukcyjnych.

Wbrew demagogicznym sugestiom zwolenników całkowitego zakazu przerywania ciąży prawo do aborcji nie oznacza, że aborcja jest czymś, co wynika z kanonu praw człowieka. Prawo do aborcji ma swoje źródło w prawie stanowionym, które dopuszcza możliwość przerywania ciąży w określonych sytuacjach. I właśnie wokół pytania, kiedy konkretnie prawo powinno umożliwiać aborcję, toczą się dyskusje towarzyszące strajkom. Młodsze pokolenia, które tak licznie zaangażowały się w ostatni strajk, nie znają kontekstu wcześniejszej umowy społecznej, która powstała w wyniku burzliwych sporów lat 90. Kompromis aborcyjny postrzegany dziś jest coraz częściej jako element dawnego układu, którego stroną były Kościół katolicki i spora część dawnych środowisk opozycyjnych. Protesty pokazały, że społeczeństwo domaga się nowego porozumienia w tym zakresie. Powinno być ono zbudowane przy udziale wszystkich warstw i grup społecznych.

Poświęcony prawom kobiet Temat Miesiąca w kolejnych działach poszerzany jest o refleksję związaną z problemem dyskryminacji rasowej. W Społeczeństwie-Świecie przybliżamy słabo znane historie Saamów, rdzennej ludności Europy Północnej, która przez długi czas traktowana była jako gorsza, mniej inteligentna, niezdolna do życia bez nadzoru i pomocy państwa. Z kolei w Ideach przyglądamy się założeniom intelektualnym, które legły u podstaw nowożytnych koncepcji rasistowskich. W znakomitym eseju Stefan Klemczak szuka odpowiedzi na pytanie, dlaczego tylu wybitnych przedstawicieli epoki oświecenia – z Davidem Hume’em i Wolterem na czele – przejmowało i rozpowszechniało poglądy rasistowskie, skoro w innych obszarach wypracowali koncepcje, które stanowią fundament naszego myślenia o człowieku, świecie i moralności.

###banner###

Pierwsze oświeceniowe deklaracje praw człowieka i obywatela, które stanowią również i dziś słuszny powód do dumy, często obejmowały jedynie prawa białych i zamożniejszych mężczyzn. Za sprawą m.in. Theodora Adorno i Maxa Horkheimera rozumiemy lepiej, że oświecenie jako proces demitologizacji, wyzwolenia i upodmiotowienia człowieka jest związane zarazem z umocnieniem rozumu jako władzy represyjnej i dominacyjnej. Wspomniani filozofowie sformułowali tezę mówiącą o tym, że racjonalność może stać się też racjonalnością panowania i zawłaszczania świata. Obecnie rozpoznajemy i uznajemy, że ustawodawstwo ma chronić cały rodzaj ludzki, a przykłady łamania fundamentalnych praw i wolności przynależnych człowiekowi powinny spotykać się z wyraźnym sprzeciwem zarówno ze strony jednostek, jak i społeczności międzynarodowej. Coraz więcej miejsca zajmuje również refleksja opierająca się na nieantropocentrycznej perspektywie, która jest cennym uzupełnieniem dla umocnionego przez oświecenie antropocentryzmu.

Bardzo dziś potrzebujemy, aby w naszej przestrzeni publicznej głos kobiet brzmiał na równi z głosem mężczyzn i aby kobiety zyskały taką siłę, jaka pozwala im o swoich prawach mówić własnym głosem.

Artykuł pojawił się w numerze: Zniszczyć patriarchat w sobie