Miałam kiedyś czas, miałam kiedyś cały czas świata, jeszcze całkiem nieźle to pamiętam. Niczego nie musiałam zapisywać na kartkach ani w telefonie, bo takich telefonów nie było. Odwiedzałam koleżanki spontanicznie,…
Cały czas świata
Może na tym polega dorosłość, że zaczyna się robić niekończące się listy rzeczy do zrobienia i zapamiętania, a one i tak wciąż okazują się niekompletne i wymagają uzupełnień.