Subskrybuj

Autor nieznany

Podczas gdy Europa budowała swoją identyfikację wokół zabytków i wielowiekowej historii, Amerykanie skierowali część swojej narodowej dumy ku przyrodzie

Podziwiając w galeriach sztuki rzeźby Alexandra Caldera czy fotografując architekturę Antoniego Gaudiego, często odczuwamy zachwyt. Zachwyt nad formą, precyzją wykonania, talentem artysty. I jakoś nikt nigdy nie zakrzyknął: to plagiat!

A przecież pod naszymi nosami znajdują się pierwowzory tych wielkich dzieł. Liście drzew. Góry. Lasy. Krople deszczu. Człowiek od wieków próbuje naśladować naturę, jednak wciąż nie jest w stanie z nią konkurować.

Ani ludzka ręka, ani nawet rozwijająca się sztuczna inteligencja nie stworzyły jeszcze czegoś równie doskonałego jak krajobrazy, których samoistne kształtowanie trwało miliony lat.

Choć zazwyczaj to kultura i sztuka stanowią fundament tożsamości, w Stanach Zjednoczonych równie ważnym symbolem stały się parki narodowe. Podczas gdy Europa budowała swoją identyfikację wokół zabytków i wielowiekowej historii, Amerykanie skierowali część swojej narodowej dumy ku przyrodzie. Każdy z 63 parków – od stepów Wind Cave po monumentalne wulkany Hawaiʻi – jest świadectwem potęgi natury. To nie artyści wznieśli tam pomniki. Powstawały dzięki wpływom wiatru, wody, temperatury i czasu.

Formacje skalne Kanionu Antylopy, przypominające scenografię z filmu Diuna, zostały „wyrzeźbione” przez gwałtowne powodzie wymywające wszechobecny piaskowiec. W efekcie powstały futurystyczne, falujące ściany, świetlne refleksy i wzory, których żadne znane narzędzie nie byłoby w stanie wykonać.

Chyba nie jest niczym nowym, że fascynują nas tereny, których nie da się w pełni ujarzmić.  Jak Park Narodowy Doliny Śmierci, zawdzięczający swoją nazwę poszukiwaczom złota, którzy ledwie uszli z życiem, poszukując w nim cennego kruszcu. Jego kamienne pustynie, solniska i liczne wydmy tworzą krajobraz równie fascynujący, co nieprzyjazny człowiekowi.

Choć natura może sprawić, że poczujemy się przy niej mali czy nieznaczący, warto przyjąć tę lekcję z pokorą. I zachwytem.

Kanion Antylopy
Kanion Antylopy położony w stanie Arizona to teren należący do ludu Navajo. W jego obrębie znajdują się miejsca uznawane przez lokalną ludność za święte, dlatego dostęp do nich jest ograniczony

Kanion Antylopy

fot. Claudio Ventrella/iStock/Getty
Zabriskie Point
1976 r. NASA odkryła podobieństwo pomiędzy powierzchnią Marsa a skalnymi formacjami Parku Narodowego Doliny Śmierci.<br>Do dziś na jego terenach, rozciągających się na pograniczu stanów Kalifornia i Nevada, testowane są łaziki

Zabriskie Point

fot. Mimi Ditchie/Moment/Getty
Park Yellowstone (umiejscowiony na terenie aż trzech stanów: Wyoming, Montana i Idaho) słynie z gorących źródeł ukształtowanych przez wulkaniczne erupcje
Park Yellowstone (umiejscowiony na terenie aż trzech stanów: Wyoming, Montana i Idaho) słynie z gorących źródeł ukształtowanych przez wulkaniczne erupcje
fot. Jordan Siemens/Digital Vision/Getty
Hunts Mesa
Od lat 40. do 70. na terenie parku Monument Valley (na granicy Utah i Arizony) działały liczne kopalnie wydobywające uran i miedź

Hunts Mesa

fot. Bill Vorasate/iStock/Getty
Great Sand Dunes
Na terenie Great Sand Dunes w Kolorado znajdują się najwyższe wydmy w Ameryce Północnej

Great Sand Dunes

fot. Brad McGinley/Moment/Getty
Park Sekwoi

Park Sekwoi

fot. Edu Borja/iStock/Getty
Park Sekwoi
„Generał Sherman" (na dole) z Parku Narodowego Sekwoi w Kalifornii to największe drzewo świata. Jego średnica wynosi około 8 m, wysokość aż 84 m. Może mieć nawet 3 tys. lat

Park Sekwoi

fot. Don Nichols/E+/Getty
Artykuł pojawił się w numerze: O czym śni Ameryka?