Polityczna niestabilność świata sprawia, że łatwo zapominamy o tym, jak bardzo jesteśmy do siebie podobni. No bo co może łączyć np. Włochy, Uzbekistan i Chiny? Na to pytanie postanowił odpowiedzieć Christopher Wilton-Steer, wyruszając w podróż dawnym Jedwabnym Szlakiem.
Podróżnik przedostał się z Europy do Chin trasą stanowiącą niegdyś jedyny łącznik między tak odległymi częściami świata. Chciał doświadczyć niezwykłego wielokulturowego przecięcia i przekonać się, czy ślady Jedwabnego Szlaku są widoczne również dziś. Aż do końca XV w. karawany wraz z kupcami pokonywały drogę z Azji Wschodniej do Europy wyłącznie lądem. Wyprawa Christophera natomiast odbywała się zarówno tradycyjną drogą lądową, jak i morską.
Podróżował zarówno piechotą, jak i lokalnymi busami, pociągami, a także promem. Udało mu się w ten sposób przebyć aż 40 tys. km przez terytoria 16 państw.
Łatwo wyobrazić sobie Jedwabny Szlak jako jedną, stałą drogę handlową. W rzeczywistości był to rozbudowany system szlaków. Transportowano nimi nie tylko jedwab, lecz także cenne kruszce, takie jak lapis lazuli, jadeit czy złoto. Często pomijanym, a być może najważniejszym aspektem Szlaku była jednak wymiana kulturowa. Oprócz luksusowych przedmiotów wędrowały również idee, wynalazki, nawet religie. Z Chin (lub krajów islamskich) do Europy dotarł np. pierwszy kompas. Przenikały się także wierzenia – buddyzm, islam i chrześcijaństwo zdobywały w ten sposób nowych wyznawców. Dostęp do dorobku cywilizacji Wschodu inspirował Europejczyków, przedostając się do ich sztuki i architektury.
Niestety, różnice budzą w nas nieufność. Jednak mimo iż Christopher wielokrotnie mierzył się z trudnymi sytuacjami – choćby podczas wjazdu do Iranu – na każdym kroku spotykał się również z ludzką życzliwością i zrozumieniem.
Człowieczeństwo okazywało się silniejsze niż polityczne i językowe podziały. Od ciepłego uśmiechu ujgurskiego handlarza po niemieckich motocyklistów, którzy pomogli mu przeprawić się do Tadżykistanu. Choć Jedwabny Szlak (mimo współczesnych prób odtworzenia go przez Chiny) przestał pełnić funkcję głównej handlowej arterii świata, to warto pamiętać o nim jako symbolu międzykulturowego spotkania i dialogu








