Trzeba włożyć specjalny kombinezon i zapiąć rzepy. Potem technika robi swoje: skafander powoli napełnia się sprężonym powietrzem, nacisk stopniowo się przesuwa, z kostek do kolan, ud, klatki piersiowej, ramion. I tak kilkanaście,…
Redaktorka i dziennikarka. Autorka reporterskich książek Nie hańbi oraz Nie zdążę. Współpracuje z Instytutem Reportażu.