„Ot, polska sztuka faszystowska. Niebezpieczni szaleńcy, podporządkowani swojemu prywatnemu führerowi, coraz głębiej popadającemu w paranoję”. „Polski Tolkien, prekursor europejskiej literatury fantasy”. „Jego neologizmy wpłynęły na »Szewców« Witkacego”. „Stworzył styl narodowy, wprost z ducha Wyspiańskiego”. „Feeria nieskrępowanej, surrealistycznej wyobraźni”. „Może i wariaci, ale świetni rysownicy!” Gorące dyskusje sprowokowane książką grubą i akademicką zdarzają się jeszcze czasem (choć coraz rzadziej) w Krakowie. Taki spór powinna wywołać – wydana pięknie, ale jedynie w siedmiuset egzemplarzach – monografia Stacha z Warty Szukalskiego i Szczepu Rogate Serce pióra prof. Lechosława Lameńskiego. Zjawisku artystycznemu, które szybko prześlizgnęło…