Chwałą Boga człowiek żyjący pełnią
św. Ireneusz
Doświadczenie śpiewu w wielkim chórze gospel to przeżycie eschatologiczne. Stojąc na scenie wraz z kilkuset osobami, tworząc cztero- lub nawet czasem sześciogłos, wraz z solistą i modlącymi się swoimi improwizującymi instrumentami muzykami dotyka się tajemnicy wspólnotowości. Bycie tam to niezwykłe kazanie na temat jedności w różnorodności, na temat Kościoła walczącego, modlącego się i wspierającego się. Chór staje się żyjącym organizmem tworzącym coś niezwykłego na chwałę Bożą, a jest to niewinna i czysta chęć. Odnajdujemy potrzebę wezwania i bycia wezwanym, potrzebę głoszenia i współtworzenia na cześć Boga. Śpiew daje poczucie jedności i potęgi grupy, a wspólne doświadczenia płynące z takiego typu uwielbienia pokonuje wyobcowanie, zbyt częste w dużych Kościołach historycznych. Pod koniec października na scenie w kościele św. Katarzyny w Krakowie stanęło znów ponad 450 osób zakochanych w muzyce gospel. Były to 10. jubileuszowe warsztaty gospel. W tym samym miejscu odbyły…