Albowiem przyjaźnie naszych czasów przemieniły się w targowisko. Wtedy tylko szuka się przyjaciela, gdy przyjdzie bieda, a gdy przeminą kłopoty, porzuca się go. Pozostaje braterstwo tych przyjaciół, których więzy pochodzą z bliskości w Bogu, a zażyłość z obcowania z Najwyższym; oni na swoje serca nawzajem patrzą wzrokiem Prawdy, oczyszczając swe myśli z rdzy podejrzeń i nieufności. Tej kompanii nie łączy nic prócz dążenia do Prawdy. Gdy zbiorą się razem, niech wysłuchają mojego przesłania. Bracia w Prawdzie! Przyjmijcie postawę jeża, który zewnętrzną stroną…