Subskrybuj
fot. Creative Commons

Znaleźć zdanie

Dla mnie literatura musi brać się z mowy, nie z pisma. Nie chodzi o to, żeby literatura powtarzała struktury mowy, ale żeby czerpała z ducha mowy. Bo mowa ma swojego ducha. Literatura jest językiem, ponieważ to język ustanawia świat książki. Nie fabuła, akcja, intryga, postacie. To język jest jak magnes, który w sposób dowolny może sobie wybrać, jakie chce: fabuły, epizody, motywy.

Bogdan Tosza: Czym jest dla Ciebie dom?

Wiesław Myśliwski: To nie jest dla mnie łatwe pytanie, ponieważ ja właściwie nigdy nie miałem przywiązania do domu. Zawsze miałem poczucie wydziedziczenia, bo na dobrą sprawę moim pierwszym domem jest dopiero ten, w którym teraz mieszkam. Urodziłem się w Dwikozach koło Sandomierza, ale niedługo potem przeniosłem się z rodzicami do Starachowic. Tak się układały moje dzieje, że od dzieciństwa mieszkałem w różnych miejscach. Ich liczba grubo przekroczyła dziesiątkę.

Czy odczuwałeś wobec tego potrzebę domu?

Prawdopodobnie tak, ale ta potrzeba nie objawiała się w jakiejś tęsknocie do domu. Miałem poczucie wydziedziczenia, ale ono mi nawet bardzo nie doskwierało. Traktowałem je niemal jako stan naturalny. Refleksja przyszła dość późno, natomiast nie było mi z tym aż tak źle. Mogę nawet powiedzieć, że nie czułem się tak obciążony, ponieważ każde przywiązanie jest przecież obciążeniem.

W początkowym okresie Twojego życia, podczas licznych przeprowadzek, najważniejszą osobą w Twoim życiu była matka.Mógłbym nawet powiedzieć, że zostałem właściwie ukształtowany przez kobiety, nie przez mężczyzn. Trzy najważniejsze kobiety w moim życiu,…

Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich artykułów, e-wydań i archiwum

  • Pełny dostęp do wszystkich artykułów
  • Każdy nowy numer od razu w e-wydaniu
  • Archiwum numerów zawsze pod ręką

Artykuł pojawił się w numerze: Ateizm i 6 innych ważnych pytań