Subskrybuj
fot. ernie 114 / pixabay.com
Filozof, prof. dr hab., pracuje w Instytucie Filozofii Uniwersytetu Humanistyczno-Przyrodniczego im. Jana Długosza w Częstochowie. Opublikował m.in.: Filozofię odpowiedzialności XX wieku (2003, nagroda Ministra Nauki i Szkolnictwa Wyższego), Życie, etykę, inni. Scherza i eseje filozoficznoetyczne...

Filozofa wstęp do ciszy

Nasze wewnętrzne ja zagłuszone jest przez codzienną krzątaninę, przez życie poddane dyktaturze najprzebieglejszego dyktatora, jaki skrywa się za anonimowym „Się”. To „Się” wszystko wie i wszystko nam narzuca. Żyjemy przeto tak, jak „Się” żyje, myślimy, kochamy, zachowujemy się tak, jak „Się” myśli, „Się” kocha, „Się” zachowuje. Jednak gdzieś z głębi siebie ja odzywa się milczącym wzywaniem. By usłyszeć to pozywanie ku sobie samemu, musimy się wyciszyć.

Czym jest cisza? Czy jest tylko przejściowym brakiem dźwięków? Czy – jak cisza na morzu – brakiem również innych bodźców? I czy w ogóle cisza jest jedynie brakiem? Czy też można ją określić pozytywnie – np., by przytoczyć znaną formułę Norwida: „cisza jest głosów-zbieraniem”*? Dalej: czy cisza jest jedynie na zewnątrz nas, czy też można mówić o ciszy wewnętrznej, np. „ciszy serca” czy „ciszy umysłu”? Jak istnieje cisza w czasie? Mamy przecież „ciszę przed”, „ciszę po” i „ciszę między”. I nade wszystko: czy cisza jest czymś negatywnym, jak np. cisza złowróżbna, cisza przerażająca,…

Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich artykułów, e-wydań i archiwum

  • Pełny dostęp do wszystkich artykułów
  • Każdy nowy numer od razu w e-wydaniu
  • Archiwum numerów zawsze pod ręką

Artykuł pojawił się w numerze: Polska na weselu