Subskrybuj

Archipelag porównań

Komparatystyka literacka bywa sprowadzana do mniej lub bardziej błyskotliwej „wpływologii”. A przecież porównanie to jeszcze nie dowód.

Najbardziej pierwotna, jeśli idzie o dzieje kultury, formuła wiedzy o literaturze, czyli filologia, z samej zasady posługiwała się metodą komparatystyczną. Wynikało to choćby z imitacyjnego paradygmatu estetyki (nazywanego potocznie klasycyzmem), który postulował naśladowanie „arcydzieł”, co w praktyce oznaczało stałe odnoszenie tekstu będącego przedmiotem uwagi krytyka do powszechnie uznawanych wzorców. „Komparatystykę” pierwotną pojmowano zazwyczaj jako kompetencję do uprawiania krytyki konkretnego tekstu. Opierała się zatem na znajomości języków, teorii literatury, wreszcie „kanonu piękna”, czyli zbioru…

Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich artykułów, e-wydań i archiwum

  • Pełny dostęp do wszystkich artykułów
  • Każdy nowy numer od razu w e-wydaniu
  • Archiwum numerów zawsze pod ręką

Artykuł pojawił się w numerze: Homoseksualista idzie do nieba