„Zdzwonimy się!” – tak brzmi największe kłamstwo dzisiejszych czasów. Nie ja to wymyśliłam. Sympatyczna sąsiadka spod piętnastki, która odbiera moje przesyłki, gdy nie ma mnie w domu i za każdym razem zaprasza na kawę albo ciastko, też tego nie powiedziała. O kłamstwie dowiedziałam się od pana Jerzego R. Grzelaka, kiedy zaniosłam do naprawy mój zegarek „po dziadku”.
Od dawna miałam z nim problem. Za każdym razem, gdy wychodziliśmy z domu, zaczynał się spóźniać, wprawdzie nie więcej niż pięć minut, ale z moją obsesją punktualności…
Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich artykułów, e-wydań i archiwum
- Pełny dostęp do wszystkich artykułów
- Każdy nowy numer od razu w e-wydaniu
- Archiwum numerów zawsze pod ręką