Subskrybuj
fot. Ewa Łowżył
Dziennikarz kulturalny, stały współpracownik „Dziennika. Gazety Prawnej”, „Gazety Telewizyjnej”, „Magazynu Filmowego”, „Aktivist”, Wirtualnej Polski i Interii, prowadzący premiery filmowe, wykładowca Uniwersytetu Trzeciego Wieku. Miłośnik Iranu.

Życie po końcu świata

Właśnie kończę kręcić film o skutkach wydarzeń w Rwandzie w 1994 r., który jeszcze bardziej uświadomił mi, że ludobójstwo w historii cywilizacji nigdy nie było aktem spontanicznym.

Artur Zaborski: Od lat żyje Pani pomiędzy Polską i Afryką. Gdzie jest Pani ojczyzna?

Joanna Kos-Krauze: Ojczyzną jest Polska, ale ojczyzny mogą być różne: rzeczywiste i duchowe. W Afryce czuję się dobrze, ale żeby tak się czuć, trzeba się jej nie bać. A to nie jest łatwe, bo to nie miejsce dla wszystkich. Trzeba mieć pewną konstrukcję psychiczną, żeby emigracja czy wyjazd, nawet okresowy, mogły dojść do skutku i żebyśmy czuli się z nimi właściwie.

 

Jak wyglądało u Pani przełamywanie strachu przed Afryką?Kilka lat mieszkaliśmy z Krzysztofem w RPA, w której warunki do życia są trudne. Trzeba wiedzieć, jak się po niej poruszać. Na pewnym poziomie wciąż istnieje tam segregacja. Zwłaszcza pod kątem ekonomicznym jest ona szalenie przejmująca. Choć w Polsce teraz też zaczyna być tak samo. Inaczej dzieje się np. w Rwandzie,…

Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich artykułów, e-wydań i archiwum

  • Pełny dostęp do wszystkich artykułów
  • Każdy nowy numer od razu w e-wydaniu
  • Archiwum numerów zawsze pod ręką

Artykuł pojawił się w numerze: Czy religia ma przyszłość?