Reportaż historyczny Kobiety Solidarności pióra Marty Dzido to niebezpieczna książka. Groźna dla tych, którzy chcieliby, żeby pamięć o pierwszej Solidarności stanowiła jedynie formę uładzonego, sentymentalnego narodowego mitu. Kłopotliwa też dla tych, którzy chcieliby w ruchu społecznym / związkowym z lat 80. XX w. widzieć tylko formę legitymizacji ich późniejszej postopozycyjnej władzy i transformacyjnych form zarządzania staro-nowym państwem. Wreszcie to lektura niewygodna dla wszystkich, których złości słowo „patriarchat” i negują / wypierają ze świadomości prosty a znamienny fakt, że role kulturowe…
Dziennikarz i publicysta portalu Instytutu Spraw Obywatelskich, publicysta thinkzina Nowa Konfederacja; pisze dla Polskiego Radia 24, TVP.INFO, „Gazety Polskiej", kwartalnika „Fronda LUX" i tygodnika opinii TYGODNIK.TVP.