Subskrybuj
fot. Michael Ochs Archives/Getty
Tłumacz, anglista, swego czasu udzielał się w zespole Gargantua, grającym rocka awangardowego.

Tarantula, czyli Boba Dylana podróż na drugą stronę lustra

Ten szalony tekst należałoby wpisać w długi (kulminujący niestawieniem się na rozdanie Nobla) ciąg wolt i ucieczek Dylana, który jak diabeł święconej wody unika przyszpilenia, przyporządkowania, uwięzienia w zastygłej formule.

Hej ha! Hej ha! Ten człowiek tańczy jak szalony!

Ukąsiła go tarantula

E.A. Poe (motto opowiadania Złoty żuk)

 

Wieść niesie, że swą debiutancką książkę Bob Dylan zaczął pisać w wyniku intrygi agenta Alberta Grossmana, który zachęcony sukcesem utworu Johna Lennona, In His Own Write, w imieniu artysty (czy nawet bez jego wiedzy) przyjął ofertę wydawnictwa Macmillan. 24-letni Dylan zabrał się do pisania pod koniec 1965 r., a 26 lipca 1966, na dwa tygodnie przed złożeniem dzieła w wydawnictwie, uległ tyleż sławnemu, co tajemniczemu wypadkowi motocyklowemu (jechał swoim Triumphem T100), po którym na jakiś czas zniknął…

Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich artykułów, e-wydań i archiwum

  • Pełny dostęp do wszystkich artykułów
  • Każdy nowy numer od razu w e-wydaniu
  • Archiwum numerów zawsze pod ręką

Artykuł pojawił się w numerze: Świat chce sprawiedliwości, nie zbawienia