Polska jako temat niewątpliwie należy do spraw wymagających refleksji. W praktyce często jednak rozmowy o niej – także te toczone w rodzinach – nabierają charakteru destrukcyjnego. Albo rytualnego: ja powiem swoje, ty powiesz swoje, nikt nikogo ani nie przekona, ani nawet nie usłyszy. Lub przeciwnie – zgodzimy się wszyscy, bo rozmawiamy już tylko z tymi, z którymi się zgadzamy. Rytualne zgodne narzekanie na Polskę – zwłaszcza jej politykę, w zależności od kontekstu, a to na „lewaków”, a to na…
Dr psychologii. Pracuje w Centrum Badań nad Uprzedzeniami. Zajmuje się rodzinami, tożsamością społeczną, pamięcią własnej i rodzinnej przeszłości, rozumieniem nierówności społecznych, uprzedzeniami i dyskryminacją.