Na początek cztery cytaty. o końcu, który nie nadszedł: „W Waszyngtonie rewolucja. Mamy nowy program i mamy wreszcie prawdziwego lidera. Oni odbili nam Senat, ale to my mamy sądy. Do dziewięćdziesiątego cały skład Sądu Najwyższego będzie mianowany przez republikanów, w sądach federalnych – republikańscy sędziowie będą wszędzie, jak miny lądowe, gdzie się ruszysz – tam mina. Akcje stowarzyszeń walczących z dyskryminacją? Sprawa idzie do sądu. Bum! Mina. Wszystko poukładamy tak, jak chcemy: aborcję, obronę…
Redaktor w Wydawnictwie Znak, absolwent Wydziału Studiów Międzynarodowych i Politycznych UJ.