Tak jak w zdaniu opisującym kalkulację strat żołnierzy podczas bitwy pod Verdun: według jednych źródeł zginęło tam prawie 700 tys. żołnierzy, a według innych liczba ta była jednak bliżej 800 tys. martwych. W pewnym sensie nie widzę w tym różnicy. W języku naukowych książek historycznych panuje bowiem niezbędny i nieznośnie profesjonalny dystans, taki jaki był na twarzach generałów przesuwających na makiecie frontu małe klocki oddziałów, a większe – dywizji. 100 czy 200 tys. są liczbami tak ogromnymi, że aż niewyobrażalnymi dla kogoś, dla kogo jedna zabita…
Poetka, artystka wideo, dr hab. w specjalności botanika. Autorka tomów Atomy, minimum, uhonorowanego Nagrodą Kościelskich w roku 2017 oraz Piach, a także nagrodzonego Nagrodą Literacką Gdynia zbioru esejów Patyki, badyle. Jej film Metamorphosis of Plants...