1.John Gray, pisząc swój gorący i błyskotliwy esej Czarna msza. Apokaliptyczna religia i śmierć utopii, przywdział szaty jeźdźca, który przynosi złe wieści, odzierając nas z fałszywych, lecz powszechnych iluzji. Na szczęście w tym przypadku nie ma groźby, że zostanie mu odcięta głowa. Można nawet rzec, że brytyjskiemu filozofowi ta rola przypadła do gustu. Analogiczną strategię zastosował bowiem w książce Al-Kaida i korzenie nowoczesności (2006). Kiedy niemal wszyscy powtarzali, że Bin Laden i jego militarna korporacja, atakując Amerykę, odsłania konflikt anachronizmu, którego symbolem jest islamski fundamentalizm, z nowoczesnością, której symbolem z kolei jest Ameryka, Gray udowadniał coś przeciwnego: Al-Kaida jest doskonałym produktem…
Filozof, teolog i publicysta, radny miasta Katowic. Od marca 2010 r. do stycznia 2015 r. był szefem Instytutu Obywatelskiego i redaktorem naczelnym "Instytutu Idei". Wydał m.in. Kobiety uczą Kościół, Wariacje Tischnerowskie oraz Pobudka, Kościele!