Uważa się często, że jedną ze specyficznych cech kultury zachodniej jest oddzielenie tego, co boskie, od tego, co cesarskie – transcendencji i celów ostatecznych od życia doczesnego i celów doraźnych. Ta z gruntu chrześcijańska idea względnej separacji dwóch porządków oznacza między innymi, że Boga nie uważa się za bezpośrednią przyczynę politycznych działań, a władcom nie przypisuje się cech boskich.
Oczywiście owa granica między boskim a cesarskim nigdy nie była trwała i historia świata zachodniego pokazuje, że oba porządki często się przenikały, co wynikało z dwóch przeciwstawnych tendencji. Pierwsza wskazywała na dążenie do wcielenia porządku boskiego w świat polityczny – a więc, w pewnym sensie, zredukowanie polityki do religii, jak sugerowały niektóre radykalne odłamy protestantyzmu – druga zaś chciała, aby religię zastąpić polityką czy też…
Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich artykułów, e-wydań i archiwum
- Pełny dostęp do wszystkich artykułów
- Każdy nowy numer od razu w e-wydaniu
- Archiwum numerów zawsze pod ręką
Artykuł pojawił się w numerze:
Mistyka nadwiślańska