Urszula Pieczek: „Polska szkoła plakatu” budzi w środowisku graficznym duże kontrowersje, a może nawet opór. Co Pan rozumie pod tym pojęciem?
Zdzisław Schubert: W tej materii rzeczywiście jest bardzo dużo chaosu. Niektórzy twórcy odżegnują się od tej tradycji, jednak jestem bardziej podejrzliwy, kiedy ktoś uważa się za jej kontynuatora. Terminem „polska szkoła plakatu” określam okres historyczny, który rozpoczął się w 1952 r. plakatem Wojciecha Fangora do francusko-włoskiego filmu Mury Malapagi w reżyserii René Clémenta. W gruncie rzeczy jest on wydrukowanym obrazem olejnym, który został rozklejony na ulicach. W latach 50. to było novum, szok, że…