Subskrybuj
fot. Roberto Serra/Iguana Press/Getty

Nie zawsze powinniśmy być stoikami

Cyceron pisał, że dobry stoik, któremu zmarło dziecko, powinien powtarzać: „Zawsze byłem świadomy, że powołałem do życia istotę śmiertelną”. Lecz gdy zmarła jego własna córka, był absolutnie zdruzgotany. Zrozumiał, że odnośnie do spraw, które prawdziwie i słusznie kochamy, nie powinniśmy być stoikami.

Julian Evans: Rozpoczęła Pani karierę naukową na Harvardzie w 1975 r.

Martha Nussbaum: Cóż, rzeczywiście rozpoczęłam wówczas pracę na Harvardzie, ale myślę, że moja kariera naukowa zaczęła się jeszcze w liceum. Mając 16 lat, pasjonowałam się tymi samymi problemami, którymi zajmuję się teraz.

To znaczy?

Już wtedy zastanawiałam się nad istotą emocji, ich rolą w życiu etycznym. Pisałam sporo o doświadczanym przez jednostki napięciu między dążeniem do sprawiedliwości z jednej strony i do miłości – z drugiej. Stworzyłam nawet sztukę na ten temat – dotyczyła Robespierre’a i rewolucji francuskiej, ale jej głównym tematem był właśnie konflikt między miłością a sprawiedliwością.

Kiedy zaczęła się Pani interesować myślą antyczną?

Miałam chyba 14 lat. Gdy uczyliśmy się o starożytnej Grecji, otrzymałam dodatkowe zadanie – nauczyciel zachęcił kilkoro ambitniejszych uczniów do napisania prac o poetach tragicznych i komicznych. W ten sposób zajęłam się dramatem greckim, grając też w tym czasie sporo w różnych przedstawieniach.

Czy zainteresowanie filozofią hellenistyczną – na uniwersytecie, ale także wśród szerszej publiczności – jakoś się zmieniało od czasów, gdy zaczynała Pani studia?

Warto spojrzeć na to zjawisko w dłuższej perspektywie.

Filozofia hellenistyczna mniej więcej od początku XVII w. do…

Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich artykułów, e-wydań i archiwum

  • Pełny dostęp do wszystkich artykułów
  • Każdy nowy numer od razu w e-wydaniu
  • Archiwum numerów zawsze pod ręką

Artykuł pojawił się w numerze: Stoicyzm na nowo odkrywany