Subskrybuj

Siła kruchego słowa

To nie jest ucieczka od rzeczywistego świata, to jest odnalezienie na nowo niezmierzonej perspektywy, z której ogląda się realny, otaczający mnie świat. Tę samą perspektywę odnalazłem w latach sześćdziesiątych w wizji świata Teilharda de Chardin. To może wydawać się dziwne: z jednej strony język baśni, z drugiej język uczonego przyrodnika, teologa i filozofa, a perspektywa ta sama. I dla mnie taka sama, jak w listach św. Pawła, gdy pisze on o Chrystusie kosmicznym. Ale pomijając już fakt, że Teilhard był raczej wizjonerem i poetą, to tylko jeszcze jeden dowód na niemożliwość znalezienia jakiegoś jedynego metajęzyka, którym opisuje się dzieło stworzenia.

W historii Andrzeja Polkowskiego, dobrze znanego wielbicielom książek o Harrym Potterze, jest trochę magii. Jako dziecko słuchał swego ojczyma, Witolda Ostrowskiego, który przełożone przez Polkowskiego wiele lat później Opowieści z Narnii tłumaczył mu na żywo do poduszki. Również wczesna lektura podręcznika historii starożytnej nie pozostała bez wpływu na jego życiowe decyzje – wybór studiów archeologicznych. Teraz, gdy pracuje nad kolejnymi dziełami, uznaje za obowiązkowe wniknięcie w ich tajemnicze światy. Zresztą podkreśla, że przekłady książek dla dzieci czy młodzieży po prostu tego wymagają. Nigdy nie stracił dziecięcej wręcz wiary w moc słowa.

Ale Andrzej Polkowski nie był wyłącznie tłumaczem. Napisał biografię Teilharda de Chardin, który był jednym z jego mistrzów; jest też znawcą i autorem haiku. Wiele lat spędził też jako opiekun w Towarzystwie „Nasz Dom”, które pomaga dzieciom pozbawionym rodzicielskiej opieki. Bliskie kontakty ze światem ludzi młodych wyczuliły go na dynamicznie zmieniający się język. To stamtąd czerpał inspiracje do dialogów bohaterów Harry’ego Pottera.

Nasz wrześniowy rozmówca zbiera doświadczenia skrupulatnie (dodajmy jeszcze, że przekładał homilie i oficjalne przemówienia Jana Pawła II), pozostając wierny przekonaniu, że na kondycję tłumacza składają się jego losy.

*

Czym jest dla Pana język angielski? Dziś zna go niemal…

Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich artykułów, e-wydań i archiwum

  • Pełny dostęp do wszystkich artykułów
  • Każdy nowy numer od razu w e-wydaniu
  • Archiwum numerów zawsze pod ręką

Artykuł pojawił się w numerze: Poszukiwanie nowoczesnego patriotyzmu