Subskrybuj
fot. Album / East News
(1920–2011) urodzony w Moskwie amerykański historyk i krytyk sztuki żydowskiego pochodzenia, wieloletni wykładowca na Uniwersytecie Pensylwańskim, znawca malarstwa i rzeźby włoskiego renesansu, swoje eseje poświęcał także twórczości artystów współczesnych, m.in. Pabla Picassa.

Oko jest częścią umysłu

Wszystko, co widzimy, dociera do nas za pośrednictwem oka, a ono z kolei, bez względu na to, czy mówimy o nim z perspektywy psychologa czy embriologa, stanowiąc część mózgu, jest ściśle uwikłane w jego niezgłębioną aktywność. Tym samym natura każdemu człowiekowi jawi się w wyjątkowej i niepowtarzalnej perspektywie.

Rozpocznijmy od przesłuchania świadków. Celem usprawiedliwienia wyroku uchylającego wartości estetyczne ich czasów wezwano dwie osoby. Pierwszą jest pracowity biograf Giorgio Vasari, którego Żywotom najsławniejszych malarzy, rzeźbiarzy i architektów zawdzięczamy połowę faktów oraz większość zmyśleń składających się na obiegową opinię na temat artystów epoki renesansu. Drugą – André Malraux, młodszy od Vasariego o cztery stulecia autor Psychologii sztuki, stanowiącej doskonałe streszczenie spornych wartości neomistycznego, nowoczesnego podejścia do sztuki.

Pisząc o Masacciu, genialnym inicjatorze nurtu naturalistycznego w sztuce zachodniej, Vasari oznajmia: „Dzieła wykonane przed nim można nazwać tylko obrazami. W porównaniu z nimi prace Masaccia są żywe, prawdziwe i naturalne”[1].

Z kolei Malraux, obwołując Maneta twórcą nurtu nowoczesnego w sztuce, pyta: „Czymże więc stał się obraz, skoro jego istota nie polega już ani na naśladowaniu, ani na przekształcaniu?”. Po czym odpowiada: „Po prostu obrazem”.

Zdumiewająca koincydencja: „tylko obraz” Vasariego oraz „po prostu obraz” Malraux. Zastanawia również, że choć dla obydwu zwrot ten oznacza to samo, to jednemu służy za wyraz dezaprobaty, a dla drugiego jest wyrazem uznania.

O co tak naprawdę chodziło Vasariemu? Mianowicie o to, że dzieła Masaccia oraz inne, powstałe pod jego wpływem, uformowawszy główny nurt sztuki renesansowej, były prawdziwym odbiciem świata zewnętrznego, w przeciwieństwie do ikon, mozaik czy fresków epok wcześniejszych, stanowiących szablony malarskie o formach niezdeterminowanych przez rzeczywistość. Ponieważ były niezależne od natury, nazwał je „tylko obrazami”, na wzór metafizyki scholastycznej, o której mógłby powiedzieć, że jest „tylko myśleniem”, jako że tworzyła system oparty na spekulacjach, w zupełnym oderwaniu od doświadczenia. W opinii Vasariego malarstwo średniowieczne pociągało za sobą brak weryfikowalnego punktu odniesienia. Prawomocność malarstwa renesansowego oparta była dla odmiany na tym, że każda jego cząstka miała swój odpowiednik w rzeczywistości.

A co z Malraux? O co mutak naprawdę chodzi, gdy przeciwstawia „prosty obraz” Maneta dziełom epok wcześniejszych? Otóż dokładnie o to samo. W jego ujęciu sztuka przedstawiająca, odnosząc się do rzeczy i zjawisk istniejących poza ramą obrazu i dostępnych doświadczeniu, nosi brzemię treści płynących z…

Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich artykułów, e-wydań i archiwum

  • Pełny dostęp do wszystkich artykułów
  • Każdy nowy numer od razu w e-wydaniu
  • Archiwum numerów zawsze pod ręką

Artykuł pojawił się w numerze: Historia jutra