Droga delikatnie faluje, nie ma piachu, rower aż rwie do przodu. Właśnie dlatego z Mrągowa do Rynu wolę jeździć przez Kosewo i Użranki. Tak jest wolniej niż pięćdziesiątką dziewiątką, ale bezpieczniej i ładniej. W Notyście Wielkim można odbić kawałek na południe i z wysokiej skarpy popatrzeć na Tałty. Ale nie trzeba, można po prostu mocniej depnąć za wsią i po chwili być już pod…
Pisarz i fotograf. Autor cykli reporterskich oraz książek tłumaczonych na angielski, niemiecki, rosyjski i węgierski. Współtwórca festiwalu literackiego MiedziankaFest. Razem z Julią Fiedorczuk założył Szkołę Ekopoetyki przy Instytucie Reportażu. Ostatnio opublikował Dwunaste: Nie myśl, że...