Subskrybuj
fot. Marek Zalejski
Absolwentka matematyki teoretycznej. Debiutowała minipowieścią dla młodzieży Rok Smoka. W 2007 r. wydała Kotkę Brygidy, pierwszą od kilkudziesięciu lat powieść o Holokauście skierowaną wprost do młodego czytelnika. Do jej najnowszych publikacji należą: powieść Sny o...

Chrzest

W Stacji: Literatura prezentujemy nowe opowiadanie Joanny Rudniańskiej. Tekst do przeczytania w papierowym wydaniu miesięcznika „Znak”. A oto krótki wywiad przeprowadzony z autorką

Czego Pani szuka w literaturze?

Odpowiedzi na niezadane pytania. Czasem znajduję książkę, która pokazuje mi, jakie pytania mnie dręczą. I czasami próbuję na nie
odpowiedzieć.

W jaki sposób Pani pracuje?

Najlepiej pracuje mi się na psiej wachcie, pomiędzy północą a czwartą rano. W młodości żeglowałam i właśnie na psiej wachcie, siedząc w ciemności na pokładzie jachtu, na granicy pomiędzy jawą a snem, opowiadaliśmy sobie z kolegami najdziwniejsze historie i prowadziliśmy najbardziej abstrakcyjne rozmowy. Może mi to zostało.

Co najchętniej Pani czyta?

Głupio mi się do tego przyznać, ale ostatnio, w pandemii, od pół roku, nie czytam książek. Kupuję książki, nawet kilka w miesiącu, ale po przeczytaniu kilkunastu stron je odkładam. Wydają mi się nudne i błahe. Zamawiam je więc, odbieram, oglądam, kartkuję
i jedynie układam jedne na drugich.

Jaką funkcję może współcześnie spełniać / spełnia literatura?

Taką, jak wszystkie inne dzieła artystyczne. Literatura ratuje nas przed chaosem.

Artykuł pojawił się w numerze: Za wyborem i życiem