Adam Zagajewski pisał:
Mieszkasz teraz za czarnymi drzwiami
i nikt nie zna twojego adresu.
Może ukrywasz się w fałdach nocy;
Ale noc przychodzi i odchodzi
obojętnie jak wędrowna jaskółka,
okna zamykają się, otwierają,
pociągi jadą niespiesznie na wzgórzach,
jabłka spadają na trawę, pachną wrzosy,
wszyscy dokoła zajęci są życiem
i życie panoszy się w liściach drzew,
nawet kamienie są dumne i nieśmiertelne.
Pada deszcz, miasto jest miękkie,
Spowite mgłą i tęsknotą.
(Kamienie). Czyli na pozór nic się nie zmienia. Umiera człowiek, poeta, przyjaciel – a wszystko inne trwa. Najwyżej pojawia się tęsknota. Ale to oczywiście tylko…