Ta historia rozpoczyna się w 2007 r., kiedy 26-letni agent nieruchomości, kolekcjoner amator John Maloof wylicytował na aukcji komorniczej w Chicago kilka pudeł negatywów nieznanego pochodzenia. Próbował ustalić tożsamość osoby, której podpis widniał na kopertach z przeźroczami. Bezskutecznie przeszukiwał internet do 2009 r., kiedy to pojawił się nekrolog 83-letniej Vivian Maier, „nadzwyczajnej fotografki”, „drugiej matki dla Johna, Lane’a i Matthew”. Maloof zaczął opracowywać zakupioną przez siebie kolekcję zdjęć (równolegle szukał kolejnych negatywów), archiwizować ją, a następnie udostępniać w serwisie Flickr. Okazało się, że prace błyskawicznie zyskały popularność także za sprawą tajemnicy życia anonimowej niani-fotografki. Dziś zdjęcia Vivian Maier nie tylko ustanowiły kanon fotografii ulicznej XX w., ale także rekordowo szybko zostały uznane za kultowe. Roberta Smith, wybitna krytyczka sztuki na łamach „New Yorkera” stwierdziła, że już pierwsze upublicznione zdjęcia Maier pozwalają „nominować…
Z wykształcenia ukrainistka i polonistka. Redaktorka, autorka, tłumaczka. Promotorka kultury ukraińskiej. W „Gazecie Wyborczej” producentka i wydawczyni podcastów