Subskrybuj
Ewa Skaper, Gloria nie boi się krwi (2011) fot. materiały prasowe
Ewa Skaper, Gloria nie boi się krwi (2011) fot. materiały prasowe
dr literaturoznawstwa, krytyczka literacka. Autorka książki Ślady nieobecności. Poszukiwanie Ireny Szelburg (2014). Prowadzi zajęcia w Katedrze Krytyki Współczesnej przy Wydziale Polonistyki UJ. W miesięczniku zajmuje się rubryką Stacja: literatura.

Mocne, kruche, troskliwe

"Siłaczki", wystawa, którą oglądać można w krakowskiej Kamienicy Hipolitów, odwołuje się do utworu Stefana Żeromskiego. Dokonuje przy tym jednak znaczących przesunięć. Liczba pojedyncza zmienia się w mnogą. Ideowo zorientowanych, „szalonych” kobiet było więcej.

Słynna nowela Stefana Żeromskiego Siłaczkauchodzi za tragiczne dzieje upadku. Paweł Obarecki, młody lekarz rzucony przez los na tzw. prowincję, „zjedzony był już przez Obrzydłówek wraz z sercem, mózgiem i energią”. Do Obrzydłówka trafił zaraz po studiach, „posłuchał apostołów”, tych, którzy głosili dobrą nowinę pracy u podstaw, jednak wystarczyło tylko sześć lat, by zdołał stracić nawet pamięć o tamtych ideach. Wezwany do jednej z okolicznych wsi, wieziony przez zasypane śniegiem pola, nie miał pojęcia, kogo spotka w szkolnej izbie. „Ach, ty szalona, ty głupia” – szepcze, gdy widzi nieprzytomną z gorączki dziewczynę, rozpoznaje w niej pannę Stanisławę, wielką miłość z czasów studiów, z czasów ideowych uniesień. Rozszalała śnieżyca uniemożliwia sprowadzenie lekarstwa, które pewnie i tak by nie pomogło, wysłany w zawieję, wysłany…

Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich artykułów, e-wydań i archiwum

  • Pełny dostęp do wszystkich artykułów
  • Każdy nowy numer od razu w e-wydaniu
  • Archiwum numerów zawsze pod ręką

Artykuł pojawił się w numerze: Dotknij mnie