Subskrybuj
Ilustracja. Gęsta zieloną dżungla z wijącą się rzeką i małym wodospadem w tle. Na pierwszym planie znajduje się osoba kucająca nad wodą, sięgająca dłonią do strumienia. Wokół rosną duże liście i drzewa, a wśród roślin widoczne są małe zwierzęta przypominające jaszczurki oraz ptaki
Ilustracja: Paweł Patyk
Redaktor miesięcznika „Znak”, doktor filozofii. Współpracuje z magazynem „Kontakt”, pisze również w „Tygodniku Powszechnym” i w Mint Magazine
Angielski pisarz, podróżnik, wykładowca na Uniwersytecie Cambridge. Światową sławę przyniosły mu książki takie jak Szlaki. Opowieści o wędrówkach (2018), Podziemia. W głąb czasu (2020), Dzikie miejsca (2024). Ostatnio wydał Czy rzeka żyje? (2026)

Dzikość tuż za progiem

Jeśli możesz, chodź pieszo. Znajdź swoją rzekę. Niemal każde miasto ją ma. Podążaj za nią pieszo przez kilka godzin, prześledź jej drogę do morza. Staniesz się bardziej świadomy, jak żyje świat wokół ciebie

Był Pan już dziś na spacerze?

Właśnie wróciłem znad strumienia w pobliżu mojego domu. Chodzę tam niemal codziennie, żeby sprawdzić, jak się ma. W jakiej okolicy Pan mieszka?

Z Krakowa mamy blisko w Tatry, to wysokie góry. Są też podkrakowskie dolinki, popularne zwłaszcza wśród rodziców z dziećmi. Z żoną i 4-letnim synem chętnie tam jeździmy. A jakie jest Pańskie pierwsze wspomnienie związane z dzikością? Czy rodzice zabierali Pana w dzikie miejsca?

Miałem wielkie szczęście jako dziecko, bo wychowałem się w „górskiej” rodzinie, mój dziadek Edward Peck był cenionym wspinaczem i alpinistą. Nic więc dziwnego, że rodzice od bardzo wczesnych lat zabierali mnie w góry. Miłość do dzikiej przyrody mam we krwi, w kościach, to jest krajobraz wypełniający moje dzieciństwo – zarówno przez wyprawy, jak też literaturę, rozmowy na ten temat. Czasem mówię, że moje serce jest zrobione z gór, i to się nie zmieni. Niedawno wróciłem z dużej ekspedycji w północno-zachodniej Szkocji, gdzie mieliśmy zimowe warunki, i dzięki temu…

Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich artykułów, e-wydań i archiwum

  • Pełny dostęp do wszystkich artykułów
  • Każdy nowy numer od razu w e-wydaniu
  • Archiwum numerów zawsze pod ręką
Artykuł pojawił się w numerze: Poza zasięgiem