W czerwcu zeszłego roku zmarł profesor Leon Koj, w styczniu tego roku – profesor Jan Czerkawski, a w marcu dotknęła nas śmierć profesora Wojciecha Chudego. Pierwszy był przede wszystkim wybitnym logikiem i filozofem języka, drugi – historykiem filozofii nowożytnej, trzeci – filozofem człowieka i etykiem. Choć dzieliły Ich uprawiane dyscypliny i poglądy, łączyło Ich wiele. Byli znakomitymi dydaktykami – pełnymi pomysłów, pasji, charyzmy. Wnosili do KUL-owskiej filozofii ożywczy ferment, przypominając, że myśl chrześcijańska nie kończy się na św. Tomaszu z Akwinu. Sprawy wiary i jej relacji do rozumu, leżały im głęboko na sercu. A świadczyli o niej nie tylko intelektem, lecz także postawą: byli niezłomnymi i wspaniałymi ludźmi, którzy potrafili dostrzec w…