Subskrybuj

Piszę dla przygody i uniesienia

Historie opowiadają się przez postaci, nie wydarzenia. Ważny jest też ton, jak w muzyce, to musi brzmieć. A ton to już jest sprawa talentu. Tonu się nie nauczymy.

Jakie jest fundamentalne pytanie, na które literatura powinna udzielić odpowiedzi? Jest Bóg czy Go nie ma? Sami jesteśmy we wszechświecie czy ktoś nam towarzyszy? Nasze istnienie jest czyimś zamiarem czy przypadkiem? Śmierć zamyka coś na zawsze czy może otwiera – jak to bywa z drzwiami, jedne się zamykają, inne otwierają? Czym jest przestrzeń, pustka, wieczność? Krótko mówiąc, najbardziej elementarne pytania, na które przyzwoita literatura powinna próbować odpowiadać, tym bardziej że nauka, filozofia i religie dały już sobie z tym spokój. Co do siebie, mam stuprocentową pewność, że swoją twórczością nie rozsupłam tajemnicy istnienia. Od czasu do czasu jednak próbuję. Dla zasady. Naturalnie nie mówię sobie, że teraz napiszę opowiadanie lub powieść metafizyczną, bo to pierwszy krok do katastrofy. Mówię sobie: teraz opowiem następującą historię. Będzie miała wymiar metafizyczny, to dobrze,…

Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich artykułów, e-wydań i archiwum

  • Pełny dostęp do wszystkich artykułów
  • Każdy nowy numer od razu w e-wydaniu
  • Archiwum numerów zawsze pod ręką

Artykuł pojawił się w numerze: Czy Pan Bóg sprowadza deszcz?