Subskrybuj
Prof. dr hab. literaturoznawca, pracownik IFP Uniwersytetu Warmińsko-Mazurskiego w Olsztynie.

Artyści i ich opiekunowie

Książka Joanny Siedleckiej może zasmucić choćby z tego względu, że uderza w  ludzi, których podziwiamy jako znakomitych artystów. Nie będę ukrywał, że zwłaszcza przypadek Włodzimierza Odojewskiego (choć od pewnego czasu znana była w ogólnych zarysach historia jego kontaktów z SB) dotknął mnie szczególnie.

To naturalne, że chcemy, aby cenieni przez nas literaci byli nieskazitelni, by nie tylko jako koryfeusze pióra, ale i jako ludzie okazali się godni szacunku. I choć stara to prawda, że wybitni twórcy często prowadzili żywot nienadający się, by stawiać go jako wzór dla młodzieży, wolimy o niej nie pamiętać. Przygnębiać musi fakt, iż to inteligencja, elity dały się złamać (ale też to właśnie one znajdowały się na celowniku władzy i Służby Bezpieczeństwa). Korci, żeby powiedzieć, że wśród delatorów przeważali autorzy drugo- i trzeciorzędni, najróżniejszej maści hochsztaplerzy, miernoty intelektualne i artystyczne. Choć do pewnego stopnia jest to konstatacja prawdziwa, nie rozwiązuje jednak problemu. Co bowiem począć z takimi przypadkami jak…

Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich artykułów, e-wydań i archiwum

  • Pełny dostęp do wszystkich artykułów
  • Każdy nowy numer od razu w e-wydaniu
  • Archiwum numerów zawsze pod ręką

Artykuł pojawił się w numerze: Świat w roku 2025. Prognozy, nadzieje, obawy