Subskrybuj
(1923–1997), profesor historii i studiów religijnych w Santa Cruz, b. rektor Ekumenicznego Instytutu Studiów Teologicznych w Tantur.

Bracia Karamazow jako nauczyciele religii

W książce Fiodora Dostojewskiego odkrywamy  skończoną teologię twarzy. Wystarczy wspomnieć słowa starca Zosimy o przerażającym losie, jaki wyczytał z twarzy Dymitra, i to, jak posłał Aloszę do Dymitra w nadziei, że jego „bratnia twarz” pomoże uchronić go przed przeznaczeniem.

Bracia Karamazow to najlepsi nauczyciele religii w ostatnich dekadach dwudziestego wieku; lepsi – jestem o tym przekonany – od współczesnych teologów. Książka Fiodora Dostojewskiego jest bowiem najwyższym przejawem sobornosti, wspólnoty poszukiwaczy. Przez ostatni rok, będąc członkiem takiej wspólnoty, miałem przywilej uczyć się od Braci Karamazow i przekonałem się, że powieść ta jest najwspanialszą drogą, na której kwestie religijne mogą docierać do umysłu i serca współczesnego człowieka. Co więcej, jestem pewien, że nie sposób prawdziwie docenić tej ksiązki, czytając ją w pojedynkę. Czytać ją trzeba wspólnie, dzieląc się wzajemnie wglądami w sens tego wielkiego przesłania.

Dostrzegam jakiś dysonans w samotnym czytaniu dzieła, którego tematem jest „odpowiedzialność wszystkich wobec wszystkich”. Powieść ta ukazywała się pierwotnie w odcinkach publikowanych w kolejnych wydaniach miesięcznika – czytano ją zatem na głos w domach prenumeratorów. Sam Dostojewski czytał swej drugiej żonie fragmenty, które ona przepisywała następnie dla wydawcy. Pisarz często także występował publicznie, odczytując kolejne rozdziały. Jak wszystko, co niepozbawione wartości, Bracia Karamazow powstali po to, by się nimi dzielono.

Dwie społeczności, z którymi w ubiegłym roku czytałem powieść Fiodora Dostojewskiego, to grupa studentów Uniwersytetu Kalifornijskiego oraz uczestnicy spotkań Penny University. Te ostatnie odbywają się w Caffe Pergolesi na końcu Pacific Avenue w Santa Cruz. Swoją nazwę zawdzięczają podobnym zebraniom w osiemnastowiecznych kafeteriach Londynu, gdzie każdy klient, płacąc pensa, mógł włączyć się do aktualnie prowadzonej dyskusji. W Santa Cruz’s Penny University sesje rozpoczynają się codziennie o piątej po południu od półgodzinnego wprowadzenia, które wygłasza zaproszony profesor. Zaraz po wprowadzeniu następuje dyskusja, a towarzyszy jej szum ekspresów do kawy i przechodzących gości.

Nie muszę dodawać, że obie te grupy miały za sobą odmienną historię i inne oczekiwania. Studenci Uniwersytetu Kalifornijskiego (wszyscy między osiemnastym a dwudziestym trzecim rokiem życia) pochodzili w większości z bardzo zamożnych rodzin i zdecydowali się na lekturę Braci Karamazow, żeby zdobyć punkty w indeksie. W Pergolesi natomiast zbierali się przedstawiciele rozmaitych pokoleń o rozmaitej proweniencji:…

Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich artykułów, e-wydań i archiwum

  • Pełny dostęp do wszystkich artykułów
  • Każdy nowy numer od razu w e-wydaniu
  • Archiwum numerów zawsze pod ręką

Artykuł pojawił się w numerze: Polska i Rosja. Czy możliwy jest koniec „zimnej wojny”?