Zaskoczenie wynika chyba przede wszystkim stąd, że Poeta umarł zaledwie przed sześciu laty, do końca zachowując jasność umysłu, z którego do ostatnich dni (patrz: Wiersze ostatnie) czynił niebywały użytek. Pozostawił po sobie olbrzymie co do rozmiarów i kalibru dzieło, które zachwyca, ale i zawstydza, jeśli pomyśleć o kondycji gospodarstwa kultury polskiej po jego odejściu. Ośmiusetstronicowy potężny tom, który mimo skromnego…
krytyk i historyk literatury, adiunkt na Wydziale Polonistyki UJ