Dziennik to dzieło masywne, trudne w czytaniu, często męczące. Inaczej niż Baltazar– terapeutyczna autobiografia, inaczej niż korespondencja z Wojciechem Skalmowskim – literacko-polityczne zwierciadło lat 1970-2003. Brakuje mi ludzi, od których roi się korespondencja Mrożka, nie tylko ze Skalmowskim, lecz…