Subskrybuj

Huculski Odys na wygnaniu

Dwa tomy korespondencji dają niepowtarzalny wgląd w codzienność artysty i emigranta. Choć oba są wyjątkowe, pierwszeństwo przyznałbym listom,którymi wymieniali się Józef Wittlin z Tymonem Terleckim. Po części dlatego że bezkonkurencyjne są rozbudowane przypisy, w których Nina Taylor-Terlecka dzieli się swoją oszałamiającą erudycją na temat oficjalnego i prywatnego życia skamandrytów i londyńskiej emigracji.

Ubiegły rok, na który przypadło 100-lecie wybuchu I wojny światowej, okazał się dla Józefa Wittlina łaskawy i bodaj rekordowy. Wznowiono jego arcydzieło – Sól ziemi, które w radiowej Dwójce brawurowo czytał Grzegorz Damięcki. Pojawił się tom pokonferencyjny Etapy Józefa Wittlina, wyszły także dwa tomy listów. To wciąż nie tak wiele, ale zważywszy na uporczywą nieobecność Wittlina w polskiej kulturze po 1945 r., trzeba się cieszyć, że ten bezdyskusyjnie pierwszorzędny pisarz pierwszorzędny zajmuje wreszcie nieco miejsca na księgarskich półkach. Oczywiście powody jego zmarginalizowania były rozmaite. Jako emigrant i jawny (choć nie zajadły) antykomunista objęty był zakazem publikacji w…

Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich artykułów, e-wydań i archiwum

  • Pełny dostęp do wszystkich artykułów
  • Każdy nowy numer od razu w e-wydaniu
  • Archiwum numerów zawsze pod ręką

Artykuł pojawił się w numerze: Zwierzę, którym jesteś