Polskiemu czytelnikowi Caparrósa specjalnie przedstawiać nie trzeba, bowiem Głód (oryginalnie wydany w 2014, u nas dwa lata później nakładem Wydawnictwa Literackiego i w tłumaczeniu Marty Szafrańskiej-Brandt) okazał się dużym wydarzeniem, został dostrzeżony, doczekał się wielu omówień i wywołał dyskusję o problemie niedożywienia znaczącej części ludzkości oraz systemie, który na taką nierówność nie tylko pozwala, ale wręcz ją promuje. To była jedna z tych książek, które choć nie sprzedają się w specjalnie imponującym nakładzie, wywierają wpływ na to, co nazywamy debatą publiczną.
Późniejsze wydawnicze losy w Polsce argentyńskiego reportera i pisarza nie toczyły się zbyt dynamicznie. Księżyc od nowiu do nowiu. Dziennik hiperpodróży i autobiografizujący tom Dziadkowie(obie również nakładem Wydawnictwa Literackiego i w tłumaczeniu Marty Szafrańskiej-Brandt) przeszły, mam wrażenie, bez większego echa, żaden wydawca…