Łukasz Kraj: W jednym ze swoich tekstów poświęconych roli muzyki w najwcześniejszym etapie rozwoju człowieka Ewa Klimas-Kuchtowa mówi, że „każda matka może poczuć się Pigmalionem, rzeźbiącym doświadczenie własnego dziecka”. Czy podczas zajęć umuzykalniających „Smykowe granie” i Państwo czują się Pigmalionami? A może bliżej Państwu do nauczycieli lub terapeutów?
Jolanta Gawryłkiewicz:Jestem matką, więc najbliżej mi do Pigmaliona [śmiech]. Każdy z nas jest odpowiedzialny za to, ile da swojemu dziecku, w jaki sposób przekaże mu pozytywne cechy, ukształtuje go, ale też zostawi…