Wysłannicy monarchy zastają go w dramatycznym momencie życia: właśnie umarła mu ukochana córka, a żona, przytłoczona nieszczęściem‚ utraciła mowę. Po długich wahaniach Cox decyduje się przyjąć zaproszenie i wraz z trzema współpracownikami wyrusza w daleką podróż. „Do chińskiego lądu” dociera pewnego „październikowego dnia, kiedy Qiánlóng, najpotężniejszy człowiek świata i cesarz Chin, kazał 27 urzędnikom podatkowym i handlarzom papierami wartościowymi obciąć nosy”….
Germanista, tłumacz, publicysta. Autor bloga "Brulion bez linii" - www.brulionbezlinii.net