W 2016 r. 63% Polaków nie przeczytało żadnej książki – na tym stwierdzeniu często kończy się lektura tegorocznego raportu Biblioteki Narodowej o stanie czytelnictwa w Polsce. W mediach na krótką chwilę podnoszone są głosy niezadowolenia, „społeczeństwo głupieje” – to najczęściej słyszany komunikat, bo nie dość, że czytamy mało, to nasze gusta czytelnicze rozpięte są między Trylogią Henryka Sienkiewicza a erotyczną trylogią E.L. James o Christianie Greyu. Czytający osądzają (często bardzo brutalnie) nieczytających (którzy się nie bronią, ponieważ nie wiedzą, że się ich atakuje) przed innymi czytającymi. Głosy niezadowolenia są w wąskiej grupie coraz głośniejsze, a tendencja spadkowa czytelnictwa się pogłębia. Specjaliści i specjalistki od czytania i książek przygotowują spektakularne akcje promocyjne i wielkie festiwale dla osób… przekonanych do czytania. Niejednokrotnie porównują Polskę do innych krajów,…
Z wykształcenia ukrainistka i polonistka. Redaktorka, autorka, tłumaczka. Promotorka kultury ukraińskiej. W „Gazecie Wyborczej” producentka i wydawczyni podcastów