W papierowym wydaniu Miesięcznika ZNAK artykuł ukazał się pod tytułem Nie chodziło tylko o filmy
Oscary to najpopularniejsze i najszerzej dyskutowane nagrody filmowe na świecie, cały konkurs – od pierwszych spekulacji, przez ogłoszenie nominacji, aż po finałową noc – wywołuje wielkie emocje i podziały. W ostatnich latach dotyczyły one głównie kwestii reprezentacji i sprawiedliwości – przede wszystkim w kontekście rasowym i płciowym.
Amerykańska Akademia Sztuki i Wiedzy Filmowej – instytucja przyznająca Oscary – znalazła się w ogniu krytyki jako klub uprzywilejowanych białych mężczyzn w średnim wieku. Pojawiły się żądania, by zdywersyfikować jej skład tak, by lepiej odbijał wielorasowe społeczeństwo Stanów XXI w.
Kolejny front krytyki otworzył ruch #MeToo, który nie tylko ujawnił od dawna obecne w branży nadużycia na tle seksualnym, ale uruchomił też dyskusję na temat różnego rodzaju barier, jakich doświadczają kobiety pracujące w przemyśle filmowym. Pod adresem Akademii formułowano wezwania, by przyjęła więcej kobiet i zaczęła bardziej zauważać i doceniać ich pracę. Nie…