Po śmierci Eli, z którą przeżyłem trzydzieści dziewięć lat, gdy odeszli goście z pogrzebu, zostałem sam.
Położyłem się i nie wstałem przez parę dni. Przyszedł lekarz, który opiekował się Elą, i zapytał:
– Chcesz umrzeć?
– Tak, nie mam po co żyć.
Andrzej Banach, Spotkania
Skąd mi się wzięła ta Holandia? Tak jak zdecydowana większość rzeczy w moim życiu wzięła się z książek. W 1993 r. Mama włożyła dla mnie pod choinkę niewielki tomik, Martwą naturę z wędzidłemHerberta. Eseje te pokazały wówczas licealiście fascynujący, „osobny” i nieomal egzotyczny świat Kraju Nizin. Wszystkie swoje pierwsze teksty o Holandii pisałem „z Herbertem w głowie” i pod jego…