Subskrybuj

Serce matki

Jeśli jesteś synem pierworodnym nadopiekuńczej matki, mieszkasz w Paryżu i piszesz po francusku, kochasz, z wzajemnością, swoją matkę najbardziej na świecie – masz duże szanse na zostanie geniuszem. Problemy z drogami oddechowymi, brak ojca i / lub żydowskie pochodzenie nie są niezbędne, ale będą dodatkowym atutem w drodze na intelektualny szczyt.

Najważniejsza jest jednak matka. Brzmi banalnie, bo każdy matkę posiadać musi, ale tak się składa, że Marcel Proust, Romain Gary i Roland Barthes mieli matki szczególne: inteligentne, oczytane, silne, niezłomne. Bez cienia przesady można powiedzieć, że pisali dzięki nim, a czasem też dla nich i o nich. Trzy bardzo różne kobiety łączyła ponadczasowa siła matczynej miłości, którą ofiarowały swoim synom z dodatkowym bonusem w postaci niezachwianej wiary w ich zdolności. Ten rodzaj miłości uzależnia. Gdy jej zabraknie, pozostaje człowiekowi tylko smutne życie na emocjonalnym odwyku. Rozgrzebywanie własnych wspomnień, wpatrywanie się w stare fotografie, chowanie pod nowym nazwiskiem i zmyśloną osobowością. Pisanie. Końcowy wniosek jest zawsze ten sam: nikt nigdy nie pokocha cię tak mocno i bezwarunkowo jak twoja matka.

 

Mój mały wilczkuDo Jeanne Weil nie pasuje słowo „piękna”, raczej „przystojna” – jej rysy były regularne, czarne oczy intrygujące. Wymagająca wobec służby, zapatrzona w męża, wykształcona (znała cztery języki) i kochająca literaturę. Wraz z matką (słynną…

Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich artykułów, e-wydań i archiwum

  • Pełny dostęp do wszystkich artykułów
  • Każdy nowy numer od razu w e-wydaniu
  • Archiwum numerów zawsze pod ręką

Artykuł pojawił się w numerze: W sieci uzależnień