Niespełna trzy lata temu Mieke Bal wydała książkę Wędrujące Pojęcia w naukach humanistycznych, w której postulowała, by współczesny badacz humanista nie ograniczał się jedynie do niepopartego pracą nad konkretnym materiałem teoretyzowania. Jako alternatywę proponuje studium przypadku lub próby (opartej na przykładach) analizy kulturowej. „Trzeba pozwolić przedmiotom odpowiadać” – pisze. Podczas poszukiwań (udanych) realizacji projektu Bal nie sposób pominąć dwutomowego dzieła Klausa Theweleita. Męskie fantazje bowiem, choć po raz pierwszy opublikowane już w 1977 r., są doskonałym przykładem autorskiej teorii, która wyrosła na gruncie pieczołowicie zgromadzonych i sumiennie przeanalizowanych tekstów kultury. Deklaracja badacza, jakoby „opracowywany materiał miał tu pierwszeństwo przed interpretacjami”, znajduje pełne pokrycie w…
Doktorantka na Wydziale Polonistyki UJ. Publikowała m.in. w „Res Publice Nowej”, „Opcjach”, „Nowej Dekadzie Krakowskiej” i na portalu „Popmoderna”. Interesuje się problemem reprezentacji traumy poholokaustowej i estetyzacją śmierci. Nie stroni od popkultury.