Subskrybuj
fot. Bartosz Krupa/East News
Z wykształcenia ukrainistka i polonistka. Redaktorka, autorka, tłumaczka. Promotorka kultury ukraińskiej. W „Gazecie Wyborczej” producentka i wydawczyni podcastów

Substytuty obecności

Lekcja z pandemii jest prosta: uczestnictwo w kulturze wymaga bezpośredniej obecności. Sprowadzenie kultury wyłącznie do przyjmowania komunikatów płynących z ekranu domowego komputera nie zastąpi niepowtarzalnego doświadczenia, które jest jej podstawą.

Niniejszy tekst piszę pod koniec 2020 r. Co znaczy, że przez ostatnich dziewięć miesięcy funkcjonujemy w mniejszej lub większej izolacji. Nie wiem, jak wiele zmieni się do momentu, kiedy Państwo po niego sięgną – dziś, po krótkiej „odwilży” (zniesieniu restrykcji pierwszego lockdownu), galerie sztuki, muzea, teatry, kina, domy i centra kultury są znów zamknięte. A przecież nie tylko one. W czasie pandemii praktycznie każda dziedzina życia została przeniesiona do internetu – pracujemy zdalnie, tak samo uczymy się / nauczamy, opinii lekarza zasięgamy przez sieć (lub telefonicznie), aktualności śledzimy w serwisach internetowych (a trzeba przyznać, że w 2020 r. było kilka zwrotów akcji, poza tym funkcjonowanie w zmiennych dwutygodniowych interwałach czasowych obostrzeń sprawiło, że nie można było zapomnieć o sprawdzeniu wiadomości), podróżujemy najczęściej palcem po mapie, tj. Google Earth, z przyjaciółmi i rodziną świętujemy na Skypie. Słowem – internet stał się światem. Światem, mimo wszystko, niepełnym. Choć trudno prorokować, które obszary życia zmienią się na dobre, to na horyzoncie rysują…

Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich artykułów, e-wydań i archiwum

  • Pełny dostęp do wszystkich artykułów
  • Każdy nowy numer od razu w e-wydaniu
  • Archiwum numerów zawsze pod ręką

Artykuł pojawił się w numerze: Zniszczyć patriarchat w sobie