Anna Marchewka: Zacznę od tylko pozornie prostego pytania: czym jest dla Was przyjaźń?
(obie rozmówczynie głęboko wzdychają)
Julia Fiedorczuk: Najpierw Ty, Justyno.
Justyna Czechowska: Kiedyś mama powiedziała mi, że o prawdziwych przyjaciołach będzie można mówić dopiero wtedy, gdy na łożu śmierci spojrzy się wstecz i zobaczy dokładnie, jak nasze znajomości wyglądały przez całe życie. Jednak moje doświadczenie szybko pokazało, że jest inaczej. Niestety, dzisiaj nadużywa się słowa „przyjaźń”. Za często mówi o przyjaźni i przyjaciołach. Staram się bardzo uważać, kiedy używam tych słów. Zdarza się, że zwracam uwagę mojej córce, której lekko przychodzi mówienie: „Moja przyjaciółka z 4 b coś tam zrobiła”. Przyjaźń jest czymś, bez czego nie dałoby się żyć. O ile można chyba żyć bez miłości, o tyle bez przyjaźni już nie. Ona ratuje człowieka. To wcale nie musi być przyjaźń, która wymaga ciągłego kontaktu, spotykania się, nieustannego dowiadywania się, co u tej drugiej osoby słychać, ale wyłącznie absolutnego porozumienia w momencie, w którym jest ono potrzebne. Wiem, że parę takich…