Subskrybuj
fot. Christian Marquardt/Getty
Ur. 10 maja 1886 – zm. 10 grudnia 1968, szwajcarski teolog protestancki, twórca tzw. teologii kryzysu, oddziaływanie jego myśli wykraczało daleko poza obręb jednej konfesji, mając wielkie znaczenie dla ruchu ekumenicznego; napisał m.in.: Der Römerbrief (List...

Wolność Mozarta

Mozart jako muzyk i kompozytor miał stale coś do powiedzenia. Nie należy niszczyć wrażeń z odbioru jego dzieł poprzez obciążanie ich doktrynami i ideologiami rzekomo w nich odkrywanymi. U Mozarta nie ma żadnej „moralności historii” ani wyraźnej, ani subtelnej.

Wielce czcigodne zgromadzenie! Proszę pozwolić mi rozpocząć od przytoczenia paru słów kapelmistrza arcybiskupa Salzburga Leopolda Mozarta, ojca Wolfganga Amadeusza, z roku 1768. Zabrał on swoje dzieci, 12-letniego „Nannerla” i 7-letniego „Wolferla”, na trzyipółletnią trasę koncertową po całej zachodniej Europie. Tak oto aż w Wiedniu miał rozbłysnąć geniusz sztuki i techniki, którym odznaczały się gra i kompozycje chłopca. Przedsięwzięcie napotkało trudności. Pisząc o nich, ojciec zaznacza, że zależy mu na tym, aby „światu ogłosić cud, któremu Bóg pozwolił urodzić się w Salzburgu. Jestem to winien wszechmogącemu Bogu, w przeciwnym razie byłbym najbardziej niewdzięcznym ze stworzeń… Czyż nie było to wielką radością i wielkim moim zwycięstwem, że usłyszałem pewnego zwolennika Woltera mówiącego ze zdumieniem: »Oto wreszcie widziałem cud, po raz pierwszy w życiu?«”. Wspomnianym wolterianistą był encyklopedysta Friedrich Melchior Grimm, który słuchał młodego Wolfganga w roku 1763 w Paryżu i faktycznie wypowiedział następujące słowa: „Naprawdę dojdzie jeszcze do tego, że to dziecko, gdy częściej będę go słuchał, doprowadzi mnie do całkowitego zawrotu głowy – dzięki niemu…

Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich artykułów, e-wydań i archiwum

  • Pełny dostęp do wszystkich artykułów
  • Każdy nowy numer od razu w e-wydaniu
  • Archiwum numerów zawsze pod ręką

Artykuł pojawił się w numerze: W sieci uzależnień