Stacja: literatura na głos | Anna Marchewka o Tove Ditlevsen
Ditlevsen podkreślała w „Trylogii”, że pisanie było dla niej nie tylko przymusem, ale źródłem sensu życia. Twórczość pisarki czerpała z „biblioteki duszy”, dna pamięci, gdzie znajdują się osobiste przeżycia. To zbliża ją do innych pisarek herstorycznych, takich jak Elena Ferrante czy Virginia Woolf. Czy da się odzyskać stracony czas? Czy można uleczyć cierpienie, które pochodzi z własnego domu? Jak dokonują się wyłomy w wyobraźni, które wyzwalają z przemocy? Ditlevsen wypowiada posłuszeństwo patriarchalnemu światu, ale za wszystko trzeba kiedyś zapłacić.