Subskrybuj

Trzymając literaturę za guzik

Pisząc o geniuszu Andrieja Płatonowa, Jan Gondowicz wspomina jego „niepokojącą” naturę „nahała niby z czasów Czernyszewskiego i Dobrolubowa”, którego zwyczajem były gorączkowe dialogi i „trzymanie za guzik rozmówcy”.

W innym szkicu portretuje z kolei Mycrofta Holmesa, który lupę trzymał nie gorzej albo i lepiej niż jego młodszy brat, słynny Sherlock. Choć czy któryś z czytelników sir Conana Doyle’a – pyta Gondowicz – to zauważa?

W swojej książce Czekając na Golema, która jest zbiorem esejów, recenzji, literackich komentarzy – dużo z nich to przedruki z różnych czasopism – autor zachowuje się po trosze – jak ci dwaj. Niczym Płatonow mocno „trzyma za guzik” – choć nie rozmówcę, lecz czytaną przez siebie literaturę, i niczym Mycroft Holmes przygląda się jej uważnie, dedukuje, rozważa, sprawdza poszlaki innych książkowych „detektywów”. Interesują go wszelkie odnogi literatury, jej…

Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich artykułów, e-wydań i archiwum

  • Pełny dostęp do wszystkich artykułów
  • Każdy nowy numer od razu w e-wydaniu
  • Archiwum numerów zawsze pod ręką

Artykuł pojawił się w numerze: Jedzenie przyszłości